W marcu Biurowe Rewolucjonistki pracowały nad rozwijanianiem swoich umiejętności w zawodzie i możliwości rozwoju.

Od początku Ula podsuwa nam trudne pytania, w których szukamy odpowiedzi na swoje – Status Guo. Czasami wydaje mi się, że zazdroszczę osobom, które od początku do końca wiedza, co chcą robić i jak to osiągnąć. Jednak w moim przypadku, lepiej sprawdza się model, w którym korzystam z okazji i możliwości, które spotykam na swojej drodze.

 

Obecnie pracuję w Britenet – polskiej firmie programistycznej, która tworzy oprogramowania dla klientów sektora prywatnego i publicznego w Polsce oraz poza nią. Britenet zatrudnia obecnie ponad 500 osób i jak się słusznie domyślacie – inwestuje w wiedze pracowników. Dzięki temu, że się rozwijamy, i Dział Administracji skończył niedawno rok, mamy duży wpływ na to, w jakim kierunku chcemy, by nasza kariera zawodowa podążała.

 

Nasz Dział to 5 fantastycznych Asystentek i jedna Pani Manager. Tak naprawdę zajmujemy się obsługą całej firmy, robimy dużo pracy zdalnie, bo poza lokalizacjami gdzie są Asystentki (Warszawa, Białystok, Lublin) to jeszcze obsługujemy oddziały gdzie (jeszcze 😉) nie ma Asystentek. Mamy możliwości rozwoju swoich umiejętności i wiedzy przy pomocy szkoleń zewnętrznych, które razem z działem HR  dobieramy tak, by spełniały nasze oczekiwania. Bazując na naszych indywidualnych predyspozycjach oraz na zapotrzebowaniu na dane umiejętności w firmie. Korzystamy także z zasobów własnych firmy, gdzie najlepsze szkolenie z Excela ever zrobił nam nasz wewnętrzny programista – pasjonat.

 

 

Jak jednak wybrać takie idealne szkolenie?

 

Na co zwrócić uwagę?

 

Jak dobrze wydać pieniądze i nie zmarnować
swojego czasu?

 

Oto jest pytanie.

 

 Firma szkoleniowa

 

Gdy musimy posiłkować się firmami z Internetu, bo nie mamy nikogo poleconego z tej dziedziny, to chcemy czy nie chcemy – pierwsze wrażenie, które na nas wywiera strona internatowa jest kluczowe.

 

Jest jendak jeden szczegół: dużo ważniejszy niż strona, niż opis oferty – nawet ważniejszy niż cena – to osoba prowadzącego dane szkolenie. To od trenera zależy WSZYSTKO. Trener prowadzi to szkolenie – i ile by firma nie miała lat doświadczeń, jak bogatej oferty szkoleniowej by nie miała – to bardzo szybko może się okazać, że szkolenie było fajne tylko w teorii.

I nie mówię tu tylko o słabej dykcji, nienawiązywaniu kontaktu z uczestnikami. Ważne jest też to, czy trener WIE, o czym mówi. Osobiście, nie wierzę w trenerów od wszystkiego.

 

Jeżeli ktoś nigdy – ani jednego dnia nie przepracował na stanowisku asystentki, to co on może wiedzieć o pracy asystentki?

Że parzy kawę, uśmiecha się i cos tam klika na klawiaturze – aaa, niby jakieś faktury 😉 Ale to jeszcze nie skreśla takiego trenera. Zapewne bym mu zaufała, gdyby przygotowując się do szkolenia, zaproponował, że przyjdzie i przyjrzy się pracy w biurze. Taki Tajemniczy Klient – tylko oficjalnie. Gdy szkolenie nie jest zrobione pod konkretną firmę, to nie oczekujmy również spektakularnych efektów.

 

Rodzaj szkolenia

 

Otwarte czy zamknięte?

 

 

Oczywiście to zależy. Jeżeli macie możliwość przeszkolenia całego działu pod program dopasowany do potrzeb firmy to oczywiście będzie to korzystniejsze. Jednak, gdy jesteś jedyną asystentką, lub każda z was ma inne ścieżki rozwoju, to lepiej korzystać ze szkoleń otwartych. Są one zazwyczaj tańsze, ale i wzrost twoich kompetencji jest mniejszy. Umówmy się, że część czasu poświęcacie na zagadnienia, które Was nie obowiązują, lub macie je już opanowane. To nie znaczy, że szkolenia otwarte są złe. Mają jedną bardzo dużą korzyść – możecie uczyć się od innych. Poznać rozwiązania, które funkcjonują w innych miejscach i może akurat w Waszej firmie również będą się sprawdzać.

 

Kompetencje miękkie czy twarde umiejętności?

 

To chyba oczywiste, że najlepiej wszystko. Czym się różnią? Tym, że dzięki rozwojowi kompetencji miękkich będziesz lepszym pracownikiem, lecz są one tak naprawdę nie mierzalne obiektywnie. Dlatego może być to jako Twój atut, ale nie będzie tak cenny w CV:

– jak Zaawansowany poziom Excela czy

– Angielski C1/C2 czy

– znajomość kodeksu spółek handlowych.

 

Jeżeli starasz się o awans, podwyżkę lub będziesz zmieniać pracodawcę, to na pewno lepiej będą widziane „twarde umiejętności”. A sztuka negocjacji, asertywność, savoir-vivre itp. podnoszą twoje kompetencje, które sprawiają, że jesteś skuteczniejsza w swojej pracy. Więc,  lepiej zadaj sobie pytanie:

 

Co jest Ci teraz bardziej potrzebne?

 

Płatne czy darmowe?

Ha, i jak? Twoja pierwsza myśl to…..darmowe ?

 

To również zależy od szkolenia i prowadzącego.

 

Byłam na szkoleniach płatnych, które nic nie zmieniły w moim życiu. Byłam także na darmowych, które zaowocowały nowymi pomysłami i znajomościami. Świetny pomysł miała Ula na warsztaty w grudniu,  gdzie zaprosiła super specjalistów ze swoich dziedzin i zrobiła krótkie spotkanie, na którym mogłaś podnieść swoje kompetencje.

Warto uczestniczyć w takich wydarzeniach, bo poznajesz tam inny punkt widzenia, nowe osoby, które będą dla Ciebie wartością (niekoniecznie finansową – świetne koleżanki poznawałam na takich eventach i od wielu już lat utrzymujemy kontakt i się wspieramy). Jednak, jeżeli naprawdę chcesz się czegoś nauczyć, to nie możesz oczekiwać po jednogodzinnym spotkaniu, że nauczysz się tam negocjować. To zajmie ci np. 10h rozłożone na dwa dni  i dziesiątki godzin w domu/pracy po szkoleniu. I wcale im droższe szkolenie to nie znaczy, że lepsze.

Uwierz mi.

 

Byłam na szkoleniu – które kupiłam w promocji za chyba 490 zł, ale większość osób zapłaciła za nie ponad 2 tysiące. Czy nauczyły się więcej? Nie! Czy czuły, że przepłaciły? Również nie sądzę, bo szkolenie było świetne. Dlatego warto mieć rękę na pulsie i wiedzieć czego się chce, żeby móc skorzystać z okazji, które przynosi nam los.

 

Jest tak szeroki wybór, a liczę na to, że pod koniec miesiąca zbierzemy wszystkie nasze propozycje szkoleń w jednym miejscu i będziemy mogły się podzielić opiniami oraz rekomendacjami na ich temat. Jestem bardzo ciekawa waszych doświadczeń.

 A podsumowując :

 

  1. Wybierz nie szkolenie, a osobę prowadzącego.
  2. Sprawdź co jest z większą korzyścią dla firmy: przeszkolenie całego zespołu, czy wyspecjalizowanie pracowników.
  3. Zrób wstępny plan szkoleń i poprzeplataj te, na których podszkolisz miękkie kompetencje z tymi twardymi umiejętnościami.
  4. Wybierz takie szkolenie, które będziesz mogła wykorzystać w pracy lub pomogą ci w awansie.
  5. Nie kieruj się ceną, a rozsądkiem i analizą.
  6. Pamiętaj, że twój czas jest cenny – nie rozmieniaj go na drobne – wybierz np. dwa szkolenia w roku. Albo jedno ciągłe i jedno weekendowe.
  7. Bierz rozsądny udział w eventach zawodowych i darmowych szkoleniach.
  8. I na koniec pamiętaj: Wiedza to potęga. Francis Baco

 

Pozdrawiam,

 

Magda

 

 

 

Artykuł ten napisała Magdalena Dzieszkowka, Biurowa Rewolucjonistka.

 

Magda w ramach współpracy w grupie Biurowych Rewolucjonistek na FB,
opracowywała temat: Ścieżki kariery.

 

 

 

Hej, jestem Ula i już 13 lat organizuję Biurowe Rewolucje. Pomagam dziewczynom, takim jak ja: zarządzającym biurami. Wspieram je w organizacji pracy, dokumentów i tworzeniu ścieżki rozwoju w administracji. Ja też kiedyś zaczynałam i wiem, jak to jest: uczyć się wszystkiego metodą prób i błędów. Dlatego swoją wiedzą i doświadczeniem, dziś dzielę z Tobą. Witaj w naszych Biurowych Rewolucjach!